niedziela, 10 maja 2015

Codzienny look

Hej kochani! :)
Dziś chciałabym Wam zaprezentować stylizację absolutnie spontaniczną. Jest ona zwykła, codzienna. Wiele z Was nie ubrałoby się tak, ze względu na to, że są tu legginsy zamiast spodni. Ja natomiast jestem fanką legginsów i mogłabym je nosić zawsze. Są BARDZO wygodne. Znowu szarości i czerń... To moje kolory, w których czuję się dobrze i pewnie. Z miejsca obiecuję Wam, że w następnej stylizacji, która pojawi się za tydzień w sobotę będzie widniał w końcu NARESZCIE KOLOR! Dzisiejszy zestaw jest bardzo zwykły, przeciętny. Ale w końcu na moim blogu chcę pokazać Wam moje codzienne stylizacje, a nie udawać styl, w którym nie czuję się dobrze. Dziś postawiłam na klasyczny, czarny sweterek z dwoma malutkimi, słodziutkimi kieszonkami na przodzie, szare leginsy, wężowe slip-ony, złoty łańcuch i czarną, skórzaną torebkę. Komentujcie, piszcie czy się podoba. Również na instagramie! @naciaczeg <3
Fot. Ania Ciszowska 'Furry Photo'

Sweter: Olala Atelier
Legginsy: Calzedonia
Buty: DeeZee
Łańcuch: Bershka
Torebka: Olala Atelier 

czwartek, 7 maja 2015

Make Up - My Love

Hej kochani! 
W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam makijaż z użyciem moich ulubionych kolorów. Niestety zdjęcia są słabej jakości i w zasadzie nie powinnam ich tu umieszczać, ale już dość długo zbierałam się do tego posta. Bardzo lubię mocno podreślać oczy oraz brwi. Mam nadzieję, że się Wam spodoba! :)
Zawsze przed malowaniem makijażu myję twarz żelem, tonikiem oraz nakładam nawilżający krem (wszystko firmy tołpa). 
Na początek zawsze maluję brwi. Do tego używam ściętego pędzelka z naturalnego włosia. Jednak przed nałożeniem cienia maluję brwi kredką woskową z Inglota. Początek brwi maluję jaśniejszym cieniem (z firmy Bobbi Brown) a końcówkę brwi ciemniejszym (z Inglota). Oto ich kolory:

A oto zdjęcie z już wcześniej pomalowanymi brwiami:
Następnie nakładam jaśniutki cień, ale on stanowi taką jakby bazę, by koloru nie nakładać bezpośrednio na skórę. (ten jaśniejszy odcień):
Następnie maluję kreskę ciemnobrązowym ( nad samym zgięciem powieki) cieniem i delikatnie ją blenduję. Na całą powiękę (pod kreską) natomiast nakładam jasnobrązowy (wpadający w szarość) cień. 
Do delikatnego rozjaśnienia używam jasnego różowego cienia.
Jasny cień - Bobbi Brown
Ciemny cień - Inglot
Różowy cień - Inglot
Pędzelki - Inglot


Następnie maluję kreskę pod okiem zwyklą, czarną kredką i blenduję. :)
Później maluję kreskę eyelinerem oraz maluję rzęsy czarnym tuszem.
Maskara - Bourjois
Gdy oczy i brwi są już pomalowane nakładam matujący podkład. Później konturuję twarz podkładem w sztyfcie. Następnie nakładam puder mineralny i róż do policzków.
Podkład - Loreal 
Puder - Mary Kay
Podkład - Maybelline
Róż - Mary Kay
Następnie używam mojego Fullips, by zwiększyć usta. 
Następnie maluję konturówką usta i wypełniam pomadką w kolorze nude.
Konturówka - Inglot
Pomadka - Inglot
Zdjęcie z samą konturówką:
I wreszcie pokazuję Wam efekt końcowy :)
Piszcie czy się Wam podoba. Zależy mi na Wszych opiniach, bo nie wiem czy robić więcej takich postów. Mam nadzieję, że również lubicie odcienie brązu na powiekach. Czekam na Wsze sugestie, pozdrawiam! <3