czwartek, 7 maja 2015

Make Up - My Love

Hej kochani! 
W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam makijaż z użyciem moich ulubionych kolorów. Niestety zdjęcia są słabej jakości i w zasadzie nie powinnam ich tu umieszczać, ale już dość długo zbierałam się do tego posta. Bardzo lubię mocno podreślać oczy oraz brwi. Mam nadzieję, że się Wam spodoba! :)
Zawsze przed malowaniem makijażu myję twarz żelem, tonikiem oraz nakładam nawilżający krem (wszystko firmy tołpa). 
Na początek zawsze maluję brwi. Do tego używam ściętego pędzelka z naturalnego włosia. Jednak przed nałożeniem cienia maluję brwi kredką woskową z Inglota. Początek brwi maluję jaśniejszym cieniem (z firmy Bobbi Brown) a końcówkę brwi ciemniejszym (z Inglota). Oto ich kolory:

A oto zdjęcie z już wcześniej pomalowanymi brwiami:
Następnie nakładam jaśniutki cień, ale on stanowi taką jakby bazę, by koloru nie nakładać bezpośrednio na skórę. (ten jaśniejszy odcień):
Następnie maluję kreskę ciemnobrązowym ( nad samym zgięciem powieki) cieniem i delikatnie ją blenduję. Na całą powiękę (pod kreską) natomiast nakładam jasnobrązowy (wpadający w szarość) cień. 
Do delikatnego rozjaśnienia używam jasnego różowego cienia.
Jasny cień - Bobbi Brown
Ciemny cień - Inglot
Różowy cień - Inglot
Pędzelki - Inglot


Następnie maluję kreskę pod okiem zwyklą, czarną kredką i blenduję. :)
Później maluję kreskę eyelinerem oraz maluję rzęsy czarnym tuszem.
Maskara - Bourjois
Gdy oczy i brwi są już pomalowane nakładam matujący podkład. Później konturuję twarz podkładem w sztyfcie. Następnie nakładam puder mineralny i róż do policzków.
Podkład - Loreal 
Puder - Mary Kay
Podkład - Maybelline
Róż - Mary Kay
Następnie używam mojego Fullips, by zwiększyć usta. 
Następnie maluję konturówką usta i wypełniam pomadką w kolorze nude.
Konturówka - Inglot
Pomadka - Inglot
Zdjęcie z samą konturówką:
I wreszcie pokazuję Wam efekt końcowy :)
Piszcie czy się Wam podoba. Zależy mi na Wszych opiniach, bo nie wiem czy robić więcej takich postów. Mam nadzieję, że również lubicie odcienie brązu na powiekach. Czekam na Wsze sugestie, pozdrawiam! <3

piątek, 1 maja 2015

Grey

Cześć kochani!
Cieszę się, że udaje mi się dodawać posty tak często. Dziś wybrałam się na zdjęcia z Anią, która robi je naprawdę świetnie. W dzisiejszym poście przedtsawiam klasyczną stylizację. Przedstawiam czarne legginsy, botki, szarą koszulkę, pikowaną ramoneskę oraz ukochany sweterek waterfall. Uwielbiam takie 'lejące się' rzeczy, bo wyglądają naprawdę ciekawie. Dziś z Anią miałyśmy ogromne szczęście, bo deszcz zaczął lać dosłownie chwilkę po tym jak skończyłyśmy robić zdjęcia. 
Przy okazji powiem Wam, że naprawdę fajnie prowadzi mi się bloga. Lubię to i podoba mi się 'ten świat'. Mimo wielu przeciwności nie zamierzam przestać tego robić. Kilka osób bardzo bawi to, że prowadzę bloga i instagrama. Wyśmiewają się, ale dlaczego? Z zazdrości? Bo sami nie mają odwagi niczego zrobić? Bo sami nie potrafią niczego osiągnąć? Myślą, że przez to co mówią czegoś mi ujmą? Otóż nie. Mylą się. Nie wolno nigdy się poddawać przez opinie innych ludzi. Bo my kiedyś przestaniemy ich spotykać i nic nam nie zostanie. Przez nich. Zawsze trzymajcie przy swoim, nie zważając na nic i na nikogo. 
Odbiegając od tego... Niedługo post makijażowy!
Ponieżej przedstawiam Wam zdjęcia z dzisiejszej sesji. Mi osobiście bardzo się podobają, ale chcę poznać Wasze opinie. Komentujcie, piszcie na instagramie lub gdzie tylko chcecie.
Do następnego! ;)
Fot. Ania Ciszowska 'Furry Photo'
Legginsy: GATTA
Sweter: New Yorker
Koszulka: Bench.
Torebka: Olala Atelier
Kurtka: MOHITO